niedziela, 22 listopada 2015

Święta w listopadzie czyli grudnownik...

W zeszłym tygodniu uczestniczyłam w niezwykłych warsztatach prowadzonych przez Małgosię w jej własnym domu. Gospodyni przywitała nas od progu wielkim, serdecznym uśmiechem . Dom zachwycił i wprowadził w iście świąteczny klimat. Miłość unosząca się w powietrzu każdemu z nas się udzieliła i każdy poczuł się jak u siebie. Przytulasom, uściskom, całusom nie było końca. Chichot było słychać w każdym kącie a doborowe towarzystwo sprawiło, że z wielką przyjemnością każda z nas zasiadła do stołu, który uginał sie od całej masy niesamowitych przydasi.
Powstały niesamowite prace a Kacper w niezwykły sposób uchwycił całe to wydarzenie.
Mnie zawsze zachwycają te zdjęcia detali, szczegółów, które oddają cały klimat.

Ojjjj rozpisałam się ale każdemu polecam warsztaty u Gosi ;-)

Poniżej fotorelacja. Zdjęcia Kacpra od razu poznacie ;-)
Mój grudniownik przygotowany do grudniowych zapisków




Moc przydasi na stole.... i twórczy bałagan



A ja kleję i kleję.....



Grubasek się robi....


Gosi grudniowniki z lat poprzednich..


Moja rogata dusza zachwyciła się złotym rogaczem  ;-)



Z Basią - moja kochana ;-)




Moje towarzyszki podróży i warsztatowania z Gosieńką ;-)


I cała zwariowana ekipa...



 I grudniownik przygotowany do zapisków





W każdej kieszonce już przygotowane karteczki na zapiski






Pogessowane krawędzie sprawiają wrażenie oszronionych.....


Czerwień mój ukochany kolor....









I w końcu fotka z Gosią ;-) Dziękuję za mega fantastyczny dzień 



Zdjęć całe mnóstwo ale inaczej nie ma mowy......


Dziękuję że dotrwaliście do końca ;-)


Pozdrawiam
Scarlet